Wiosna. Kwiecień.
Marianna marzyła o tym, aby śpiewać i na tym zarabiać na życie. Nigdy nikt jej nie pochwalił. Nigdy nie usłyszałam, że potrafi śpiewać. Bardzo jej tego brakowało. To sprawiło, że nie wierzyła w siebie. Jedyne co kiedyś usłyszała to „Świat show-biznesu nie jest dla ciebie. Jesteś nieśmiała.”
Rzeczywiście była osobą nieśmiałą i niepewną siebie, ale walczyła z tym. Chciała to pokonać. Chciała stać się przebojową i pewną siebie dziewczyną ze stolicy.
Marzyła o karierze. Nie chciała być jakąś tam Marianną, chciała być tą Marianną. Chciała zaistnieć. Chciała być kimś. Miała nadzieję, że to się jej uda, choćby w pojedynkę. Wierzyła, że znajdzie w sobie siłę.
Na 18-ste urodziny dostała od rodziny pieniądze i nową kamerę. Postanowiła przeznaczyć te pieniądze na lekcje śpiewu. Codziennie chodziła do specjalnej szkoły, ćwiczyła głos. Wykorzystywała każdą wolną chwilę, żeby ćwiczyć. Nauczycielka śpiewu mówiła jej, że robi postępy. Jednak nie usłyszała tego od najbliższych, bo nawet nie mieli szansy jej usłyszeć. Śpiewała tylko dla siebie, nie dlatego, że tego chciała, ale dlatego, że nikt jej nie prosił o to, aby dla niego zaśpiewała. Przykro jej było, ale była silna.
Przez 3 miesiące ćwiczyła głos. W końcu postanowiła, że czas się pokazać. Wiedziała, że sama musi walczyć o własne marzenia.
Lato. Lipiec.
Marianna wzięła kamerkę i poszła na polanę. Tam nagrała dwa covery znanych piosenek. W domu zrzuciła je na komputer, jeszcze raz przesłuchała i wrzuciła do internetu. Nie wiedziała czego ma się spodziewać.
Przez przypadek jej przyjaciele i rodzina natknęli się na te covery. Byli zaskoczeni. Nie wiedzieli, że mają tak zdolną przyjaciółkę i córkę. Zaczęli doceniać Mariannę. Poprosili, żeby dla nich zaśpiewała. Byli oczarowani tym co usłyszeli.
Spełniło się jedno z marzeń Marianny – została doceniona przez rodzinę i przyjaciół.
Od tamtej pory śpiewała na różnych imprezach rodzinnych i dla przyjaciół.
Od tamtej pory śpiewała na różnych imprezach rodzinnych i dla przyjaciół.
Dziewczyna promieniała, była szczęśliwa. Stała się pewna siebie.
Lato. Sierpień.
Marianna wrzuciła jeszcze kilka coverów do interenetu. Dużo osób pisało jej miłe komenarze. Dziewczyna rosła w siłę. Teraz była pewna, że to jest to co chce robić w życiu.
Lato/jesień. Wrzesień.
Marianna dostała tajemniczego e-maila. Był on od wydawcy muzycznego, Tomka. Chciał podpisać z dziewczyną kontrakt na płytę. Tomek był oczarowany jej głosem tak samo jak jej rodzina. Dziewczyna bezzwłocznie się zgodziła. Od razu zaczęła pracę nad płytą. Weszła do studia i była pochłonięta muzyką.
Zima. Styczeń.
Pierwsza płyta Marianny „Marzenie” zawierała 12 utworów napisanych dla niej przez chłopaka o imieniu Dawid, który pisał od dawna piosenki dla jej wydawcy. Dziewczynie przypadły one bardzo do gustu. Były lekkie i przyjemne. Nadawały się na posiadówkę przy winie, a także na domowe imprezy. Płyta się świetnie sprzedawała. Marianna dawała kameralne koncerty w różnych klubach. Tomek dbał, aby nie uderzyła jej woda sodowa do głowy. Wszystko postępowało małymi kroczkami, aby Marianna mogła się przyzwyczaić do sceny.
Dziewczynie przybywało fanów. Dostawała uprzejme listy. Wszystko się układało. Jej marzenie się spełniało.
Wiosna. Marzec.
Tomek zorganizował dla fanów oficjalne spotkanie z Marianną, na którym podpisywała płyty i zaśpiewała 3 piosenki. Fani byli uradowani, robili sobie zdjęcia z Marianną i zadawali jej mnóstwo pytań.
Na wszystkich koncertach i imprezach, na których była towarzyszył jej Dawid, który pisał dla niej piosenki.
Po pewnych czasie nie tylko sprawy zawodowe ich zaczeły łączyć.
Wiosna. Kwiecień.
Tomek zaproponował Mariannie trasę koncertową po Polsce.
Trasa miała trwał całe lato, bo jesienią Marianna miała znowu wchodzić do studia, aby nagrywać kolejną płytę. Po niej czekała ją kolejną trasa koncertowa, ale tym razem po Europie.
Trasa miała trwał całe lato, bo jesienią Marianna miała znowu wchodzić do studia, aby nagrywać kolejną płytę. Po niej czekała ją kolejną trasa koncertowa, ale tym razem po Europie.
Marianna była w niebo wzięta. Spełniły się jej marzenia.
Po pierwsze, rodzina i przyjaciele zauważyli jej talent i ją docenili.
Po drugie, stała się pewną siebie piosenkarką i była zakochana po uszy, co dawało jej siłę napędową do pracy.
Po pierwsze, rodzina i przyjaciele zauważyli jej talent i ją docenili.
Po drugie, stała się pewną siebie piosenkarką i była zakochana po uszy, co dawało jej siłę napędową do pracy.
Marianna zawsze powtarzała „Marzenia się spełniają! Uwierz w siebie!”
bardzo fajny wpis! grunt to wierzyć w siebie:) dziękuję za odwiedziny:)
OdpowiedzUsuńPodziwiam to co piszesz, bosko ;>
OdpowiedzUsuńZapraszam również na mojego bloga life-crazy-mars.blogspot.com będzie miło jak coś skomentujesz.
Mesmerize - dziękuję :)
OdpowiedzUsuńMarSelinus - bardzo dziękuję ;) zajrzę na pewno :)