7 czerwca 2012

Recepta na...

Szczęście?

Moja mama? pomimo właśnych zmagań, odnajduje je w literaturze i poezji. To jest jej recepta na szczęśliwą chwile, Moja Romantyczka. Odpływa w krainę zapomnienia z książką.

Mój tata? cieszy się życiem. Dla niego przepisem na szczęśliwe życie jest bycie dobrym człowiekiem.

Moje babcie? znajdują je w szaleństwie i wolności. Uciekają w przygodę i plotkują z sąsiadkami. Chwile spokoju dają im wytchnienie.

Moje dziadki? zaznają szczęścia w sporcie, podróżach i zaciszu domowym. Zawody i treningi napędzają ich na każdy kolejny dzień. Podróże dają zapomnieć o problemach. Zacisze domowe daje spokój.

Moi przyjaciele? odczuwają je będąc w ramionach ukochanych osób. Czepią z tych chwil wielkimi garściami, aby tylko im wystarczyło do kolejnego spotkania.

Moja recepta na szczęście? chyba jej jeszcze nie znalazłam...




1 komentarz:

  1. moja recepta na szczęscie to muzyka czekolada i dobre towarzystko i tyle ;))

    OdpowiedzUsuń